piątek, 24 lipca 2015

Historia pewnej rodzinki z amerykańskiej dzielnicy. Gra Polskich twórców. ;)

,,Nie ma to jak weekend. Jest niedziela, piękny dziś, słoneczko miło świeci. Rodzinka Bełka uznała, że każdy wykorzysta ten dzień dla siebie. Ted, jest głową rodziny. Rozsiadł się niczym król na tronie przed telewizorem, spożywając sok gruszkowy. Jego żona, Dolores, poszła do łazienki malować się gdyż... Do teściowej chce jechać, eh. Pan domu uznał, że byli przecież w tamtą niedziele i tamtą tamtą niedziele, i jeszcze 3 tygodnie temu, a paliwo się marnuje, można w tymczasem co innego robić, więc nie ma potrzeby. Jednak postawić się żonie w tak dobry dzień? No chyba nie bardzo, chce wypaść dobrze tego dnia. Jak zawsze.
Dzieciaki rodziców, Timmy i Mary Jane byli pochłonięci ich pasja, hobby. Mary Jane grała na tubie a Timmy grał w karty. Mogli by troszkę posprzątać pokoje. Wszędzie są jakieś graty. A to jakieś warcaby na ziemi, mapa miasta, nawet puszki z zupą pomidorową leżą. Co one tam robią? Raczej lodówke mają w domu, można je przechować tam. Leżały też butelki wody. Bajzel, jednym słowem.
To miał być miły dzień gdy nagle rozległ się wycie alarmu, który ostrzegał o zbliżającej się bombie atomowej. Strasznie toksyczne, można powiedzieć, że nawet toksycznoodporne robale by pozdychaly. Mają 60 sekund na ratowaniu co się da. To zadanie należy do Ted'a, jednego, który usłyszał wycie alarmu. Do schronu zebrał 2 puszki zupy i 2 butelki wody. Biegnie do pokoju gościnnym,  chwyta bohatersko radio i broń ale nagle coś mu w głowie zaświtalo. A rodzina? Wrzucił do schronu rzeczy i pobiegł po syna i żonę. Szybko zaprowadził do bezpiecznego schronu lecz jeszcze musi zabrać Mary Jane a ta panna miała duże walory. Naprawdę, duże. Ted zdołał jednak i ją uratować. Już nie wiele zostało czasu. Zabrał jeszcze kilka puszek zup,putelek wody, maskę, apteczke iii...zamknął schron w ułamku sekundy przed tragedią.
Czy uda im się wytrwać? Czy ich cywilizacja istnieje jeszcze? Dzień 1 zapowiadał się słabo..."
Wymyślona historia, nazwisko tak samo ale napewno nie zbieranie rzeczy, bomba i
60 sekund!
Gra w której musisz przeżyć apokalipse w schronie i to Ty decydujesz, co i kogo zabierasz ze sobą. ;) Pełna humoru, bardzo miło się gra. :]


Zapraszam do gry, ;]
~RoxSon

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz